Mój przyjaciel jest wielkim fanem rozmaitych gier komputerowych. Od kiedy pamiętam zawsze najlepiej bawił się biorąc udział w wyścigach, rozwiązując zagadki detektywistyczne czy podążając za przestępcami w grach kryminalnych. Nigdy nie interesowały mnie godziny spędzone przed komputerami. Gdy złamałam nogę przyszło mi spędzić masę czasu w domu. Nudziłam się niemiłosiernie. Pewnego wieczora zadzwonił przyjaciel i polecił mi skorzystanie z internetowych gier. Pomysł wydał mi się świetny, jednak wolałam zabezpieczyć komputer przed różnymi wirusami, jakie mogą czekać na mnie w określonych witrynach. Na jednej z stron dostępne były programy antywirusowe. Pobrałam ten, który był najlepiej oceniany przez pozostałych internautów. Mój komputer był teraz bezpieczny i mogłam bez jakichkolwiek obaw zacząć zabawę z grami komputerowymi. Świetnie się bawiłam i dni z nogą w gipsie płynęły mi szybko. Nie spodziewałam się, gdy przyszedł czas powrotu do szkoły. Od razu spytałam mojego przyjaciela, czy nie pożyczyłby mi gier, które tak uwielbia, gdyż wielkie uwielbienie do gier udzieliło się i mi.